Śniadanie:
Pełnoziarniste płatki kukurydziane z domowym mixem Musli
Ciepłe mleko, jabłko a do tego kawałek domowej roboty szarlotki
Po wielkich nieudanych próbach, staraniach i walce ze słodyczowym objadaniem się muszę przyznać ,że dzisiaj mi się udało.
Udało mi się pokonać wielkie słabości na punkcie tak smacznego ciasta , które przyniosła moja babcia.
Po wczorajszym dniu pasuję..
A dzisiaj był tylko taki mały kawałeczek, czyli mały krok do przodu.
Jestem zadowolona, ale też rozczarowana tym ,że ostatnio jestem mało asertywna co do swoich postanowień.
4 komentarze:
zaczyna się od małych kroczków ! 3mam kciuki :)
Znowu same pyszności :) Na sam widok ślinka cieknie :)
Nie dziwię się, że trudno jest Ci się oprzeć.. Ale uda Ci się, najważniejsze to nie poddawać się :)
Moim zdaniem nie powinnać ucinać jednym cięciem, bo to działa na zasadzie zakazanego owocu. Im bardziej zakazujesz, tym bardziej masz ochotę. Pozwól sobie na mniejsze porcje i stopniowo zmniejszaj - podziała.
O ile w ogóle powinnać cokolwiek ograniczać, bo mam wątpliwości, ale nie znam Cie, więc nie chcę się wymądrzać więcej:)
Prześlij komentarz