środa, 2 października 2013

Ważne by wziąć się w garść!

   

Śniadanie:
Pełnoziarniste płatki kukurydziane z domowym mixem Musli
Ciepłe mleko, jabłko a do tego kawałek domowej roboty szarlotki

Po wielkich nieudanych próbach, staraniach i walce  ze słodyczowym objadaniem się muszę przyznać ,że dzisiaj mi się udało.
Udało mi się pokonać wielkie słabości na punkcie tak smacznego ciasta , które przyniosła moja babcia.
Po wczorajszym dniu pasuję.. 
A dzisiaj  był tylko taki mały kawałeczek, czyli mały krok do przodu.
Jestem zadowolona, ale też rozczarowana tym ,że ostatnio jestem mało asertywna  co do swoich postanowień.
 


4 komentarze:

navynut pisze...

zaczyna się od małych kroczków ! 3mam kciuki :)

Beata pisze...

Znowu same pyszności :) Na sam widok ślinka cieknie :)

Kasia pisze...

Nie dziwię się, że trudno jest Ci się oprzeć.. Ale uda Ci się, najważniejsze to nie poddawać się :)

agateq pisze...

Moim zdaniem nie powinnać ucinać jednym cięciem, bo to działa na zasadzie zakazanego owocu. Im bardziej zakazujesz, tym bardziej masz ochotę. Pozwól sobie na mniejsze porcje i stopniowo zmniejszaj - podziała.

O ile w ogóle powinnać cokolwiek ograniczać, bo mam wątpliwości, ale nie znam Cie, więc nie chcę się wymądrzać więcej:)